Pokazywanie postów oznaczonych etykietą R. Kapuściński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą R. Kapuściński. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 października 2012

Burzliwa historia dziwnego świata

"Dziwny jest ten świat"  - śpiewał Czesław Niemen, i choć te słowa były wstępem do większego i głębszego przesłania, to jednak samo ich brzmienie mówi co nie co o otaczającej nas rzeczywistości. Schyłek XX wieku przyniósł wiele zmian, rozwój techniki, dwie światowe wojny, globalizacja... świat brnie do przodu i pozostaje tylko jedno pytanie: czy aby na pewno nadąża za "Rwącym nurtem  historii"? Kolejne spotkanie z Ryszardem Kapuścińskim i kolejna książka (ale za to wyróżniająca się na tle twórczości Cesarza Reportażu).

"Rwący nurt historii. Zapiski o XX i XXI wieku" to wybór pism Ryszarda Kapuścińskiego, które wydano 2 tygodnie po śmierci autora. Pisarz jeszcze kilka dni przed swym odejściem z tego świata przeglądał tekst, dodawał swe uwagi, komentował poszczególne części. Niestety nie dane mu było ujrzeć końcowego efektu. Ale książka dzięki Bogu powstała, została wydana i... i stanowi bardzo cenne źródło, można nawet rzec, że klucz do zrozumienia współczesnego świata. Książka jest złożona z fragmentów artykułów, rozmów, czy też innych pism, które wykraczają poza wydawane przez autora książki, i które są zamieszczone czasem w bardzo różnych źródłach. Pani Krystyna Strączek, która opracowała tę książkę, zrobiła bardzo dobrą, ale i niełatwą pracę, bowiem musiała, korzystając z różnych źródeł, stworzyć spójny tekst. Nie jest łatwo tak ułożyć poszczególne fragmenty, aby utworzyć z tego obszerny materiał, poświęcony danemu zagadnieniu. Rozdziały zawarte w książce dotyczą zmian historycznych XX i XXI wieku, przemian na świecie, wpływu poszczególnych wydarzeń, ale nie są to rozważania stricte naukowe. Całość ma raczej formę rozważań autora, prowadzenia swoistej polemiki i refleksji nad światem, zupełnie jak w reportażach Kapuścińskiego. Książka zaczyna się od omówienia wpływu historii, jej roli i działania na pojedynczą jednostkę ludzką, która tworzy dzieje, ale nie jest w stanie nad nimi zapanować. W kolejnych rozdziałach opisano ten "rwący nurt historii" w kontekście m.in. Afryki, Ameryki Łacińskiej, Rosji, czy też miejsc, gdzie te zmiany są (bądź były) gwałtowne i nieprzewidywalne. W swoje rozważania Kapuściński włącza omówienie zjawiska globalizacji, różnicy kulturowej, mentalności poszczególnych narodowości, odmienności świata. Okiem reportera, ale i historyka (którym z resztą był z wykształcenia) spogląda na otaczającą rzeczywistość, która musi zmierzyć się z postępem cywilizacyjnym i przynależnością do "globalnej wioski". Niewątpliwym uzupełnieniem książki są kolorowe zdjęcia, umieszczone na końcu, ale nie one są tu najważniejsze :) Lektura "Rwącego..." jest na pewno skierowana do tych, którzy prywatnie lub zawodowo chcą badać procesy i zmiany dokonujące się w świecie współcześnie, a zapoczątkowane u schyłku XX wieku.

-------------
Okładka pochodzi z:
http://ksiazki.wp.pl/bid,1071,tytul,Rwacy-nurt-historii-Zapiski-o-XX-i-XXI-wieku,ksiazka.html

sobota, 29 września 2012

O Innym trochę inaczej (na pewno łatwiej)

Ryszard Kapuściński wielkim człowiekiem był. Kropka. Nie podlega to chyba żadnej dyskusji, a jego reportaże podawane są jako wzorcowe uczniom, studentom, czy też wszystkim tym, którzy chcą zmierzyć się z wcale niełatwym gatunkiem prasowym, jakim jest reportaż. "Cesarza", "Heban", czy też inne prace Kapuścińskiego zna wiele osób, ale reportaż to nie jedyna forma prozatorska, jaką tworzył. Krążąc wokół książek autora "Cesarza" natrafiłem na pozycję "Ten Inny", która jest tak różna od tego, z czym dotychczas u Kapuścińskiego się zetknąłem.

Książka jest zbiorem wykładów, które Kapuściński wygłosił między innymi w Niemczech, czy też przy okazji nadania mu tytułu honoris causa. Autor stara się podjąć niełatwy temat odrębności kulturowej, antropologicznej, czy też humanistycznej. Inny, czyli "nie-Europejczyk", żyje wokół nas i choć w XXI wieku nikogo nie dziwi na ulicy widok człowieka o innym, niż biały, kolorze skóry, to w historii nie wyglądało to wcale tak ładnie. Kapuściński przenosi się w czasie do pierwszych koncepcji filozoficznych, historii świata sięgającej starożytności, prób literackich. Jesteśmy świadkami poznania Innych w kulturze, przypatrujemy się myśli J.J. Rousseau i wpatrujemy się w myśl humanistyczną D.Defoe.

Wbrew pozorom książka wcale nie jest skomplikowana, albo niezrozumiała dla laika. Kapuściński potrafi mówić o trudnych rzeczach, o kwestiach nurtujących profesorów w sposób lekki i, co ważne, płynny. Tych kilka wykładów jest cenną lekturą dla kogoś, kto jest ciekawy świata, ale i fachu reporterskiego. Autor co nie co wspomina o warsztacie reportera. Zbiór, który został oddany w ręce czytelnika nie wyczerpuje tematu, ale stawia ciekawe tezy i jest pierwszym krokiem do podjęcia własnej polemiki ze światem, a także wspomaga własną chęć poznania otaczającej rzeczywistości wraz ze wszystkimi jej odmiennościami.

piątek, 16 marca 2012

Ostatni cesarz Etiopii

Trochę mnie na blogu nie było, ale zwyczajnie nie miałem jakoś czasu na napisanie czegokolwiek (a lista przeczytanych książek rosła). Na początek weekendu postanowiłem, że się odezwę :)

-------

Ostatnio w mojej głowie pojawił się pomysł, aby przeczytać jakąś książkę Ryszarda Kapuścińskiego. O samym autorze wiedziałem nie więcej, niż kilka zdań. Poszedłem do biblioteki, powiedziałem nazwisko autora i po powiedzeniu, że jeszcze nic nie czytałem tego pisarza, otrzymałem bardzo cieniutką książkę (ku mojemu zdziwieniu), i do na dodatek bardzo słynną, bo przetłumaczoną na wiele języków. Moim pierwszym spotkanie z Kapuścińskim był ,,Cesarz".
.
Książka to tak naprawdę zbiór wypowiedzi ludzi, którzy służyli lub znali cesarza Etiopii, a wraz ze słowami mówiących tu ludzi widzimy całą panoramę ludzkich zachowań, psychiki, odrębności charakterów i tła politycznego oraz gospodarczego. Szokujące (przynajmniej dla mnie) było to, jak Haile Selassie I - cesarz Etiopii, doszedł do władzy i trzymał swe królestwo mocną ręką, mając wszystko w garści i przy okazji odbierając od ludzi uwielbienie podszyte dystansem i lękiem. No dobra, ktoś może rzec, że nic w tym dziwnego, bo H.S. nie był pierwszym i nie będzie ostatnim, który budzi taki respekt. Ale co, jeśli doda się, że ten człowiek nie umiał pisać i czytać? Jak w ogóle można cokolwiek osiągnąć, gdy nie potrafi się tych dwóch podstawowych umiejętności? A no można (i z mojej strony wcale nie jest to zachęta do analfabetyzmu wtórnego).

Reportaż Kapuścińskiego dopuszcza do głosu ludzi takich, jakimi są. Nie ma tu miejsca na jakieś wygładzanie, czy utajnianie. Tam, gdzie autor czuł taką potrzebę, wtrącił swój komentarz, wyjaśnienie, czy opinię. Mamy zatem wielowątkową opowieść, w której narracja prowadzona jest na kilka sposobów. Z jednej strony wyłania się nam obraz Etiopii zacofanej, a z drugiej widzimy stopniowe wnikanie nowoczesności, jak np. samochody, czy elektryczność, podczas gdy u nas te ,,wynalazki" były znane od bardzo dawna.

Czytałem gdzieś w Internecie, że książka ta jest studium lizusostwa. Owszem, z taką cechą można spotkać się w książce, ale wydaje mi się, że ludzie służący na dworze cesarza, mający z nim do czynienia na co dzień, to początkowe podlizywanie się zamienili na jakiś rodzaj miłości i wielbienia. Władca był dla nich bóstwem, a ponadto, jak powszechnie wierzono, był on potomkiem biblijnego Salomona. Charakter ludzki trudno jednoznacznie ocenić i podsumować, pozostawiam zatem tę kwestię otwartą.

,,Cesarza" nie czytało mi się zbyt łatwo, a to zapewne z jednej, prostej przyczyny: książka ma raptem 150 stron, ale powinna być czytana za jednym podejściem. Kilkukrotne wracanie do niej spowoduje, że radość czytania jakoś nam może uciec, lub zaginąć. Ja popełniłem ten błąd, że kierując się małym formatem i stosunkowo cienką objętością, wpakowałem reportaż Kapuścińskiego do plecaka i w wolnych chwilach czytałem po te kilka stron. Wydaje mi się, że czytanie tego typu książek z przerwami to jak jedzenie budyniu po łyżce i robienie w czasie przerw wielu innych prac, a potem dziwienie się, że na deserze robi się kożuch. Jest też drugi problem: nie przepadam za tego typu książkami (co raczej widać po moich recenzjach i dobieranych książkach), bo wolę sobie jakąś powieść poczytać, ale nie żałuję, że sięgnąłem po ,,Cesarza". Chciałem poczytać Kapuścińskiego, sprawdzić, czy spodoba mi się i w końcu to chyba wstyd nie znać tej konkretnej książki (zupełnie tak jak nie mieć za sobą ,,Pana Tadeusza", albo ,,Mistrza i Małgorzaty"). Może nas nie kręcić, ale o czym jest, to chyba warto wiedzieć (szczególnie, że tradycyjnie świat się zachwyca, a Polacy kręcą nosem). Na pocieszenie wypożyczyłem sobie jeszcze 2 książki Kapuścińskiego i będę się stopniowo przekonywał do jego reportaży. ,,Cesarz" pod względem stylu i formy jest po prostu genialny, bo nie dłuży nam się jakiś opis Etiopii za rządów jej ostatniego cesarza, ale mamy kontakt z żywymi ludźmi i wnioski wyciągamy sami, a nie mamy podanych ich na tacy. Także warstwa słowa nie przygniata, a wręcz przeciwnie. Zatem gdzie znajduje się haczyk? Musimy się skupić i najlepiej za pierwszym podejściem tę książkę łyknąć :) Lubiącym takie książki polecam, nie lubiących zachęcam po zapoznanie się i wyrobienie swojej opinii, a już mającym mam nadzieję, że przypomniałem ich pierwsze spotkanie z ,,Cesarzem" :)

--------------
Okładka z:
1) http://www.empik.com/cesarz-kapuscinski-ryszard,prod59250072,ksiazka-p

Labels

Literatura religijna (54) literatura niebeletrystyczna (48) Literatura polska (45) Literatura brytyjska (40) C.S.Lewis (14) różne (14) Edukacja (13) Literatura amerykańska (12) literatura niemiecka (12) literatura francuska (10) J.R.R.Tolkien (8) Literatura włoska (7) Literatura rosyjska (6) F.Dostojewski (5) Poezja (5) Sz. Hołownia (5) życzenia (5) G.Greene (4) Jan Twardowski (4) Konkursy (4) A.Christie (3) J.Bergoglio (3) Jan Paweł II (3) R. Kapuściński (3) literatura argentyńska (3) papież Franciszek (3) Akcje (2) G.K. Chesterton (2) Literatura islandzka (2) M.R. Starr (2) S.Żeromski (2) Stosiki książkowe (2) W.Szymborska (2) Z. Nałkowska (2) literatura skandynawska (2) A. Flegg (1) A.Camus (1) A.Grün (1) A.Seweryn (1) A.Szyszkowska-Butryn (1) Anton Rotzetter (1) B.Ciecierska-Zajdel (1) B.Rzepka (1) C.Duriez (1) C.Miriano (1) C.Randall (1) Ch. Voegel-Turenne (1) Ch.Tolkien (1) David C. Downing (1) E.Mańko (1) E.Orzeszkowa (1) E.Schmitt (1) E.Stachura (1) F.D.Maria (1) F.Hadjadj (1) F.Kafka (1) G. Orwell (1) Grzegorz Sokołowski (1) H.Carpenter (1) H.Hesse (1) J. Bergh (1) J.B. Smith (1) J.Badeni (1) J.Conrad (1) J.Fesch (1) J.K. Stefansson (1) J.Maas (1) J.P.P. Gallagher (1) J.Spillmann (1) J.Stranz (1) J.Witko (1) Josef Dirnbeck (1) K.Minge (1) K.Paterson (1) K.Sobczyk (1) Katyń (1) Kominek (1) L.Dorobczyński (1) L.Fanzaga (1) L.Kołakowski (1) L.Staff (1) M.Batterson (1) M.Behrer (1) M.Clayton (1) M.Gogol (1) M.Grzebałkowska (1) M.Konik-Korn (1) M.Legan (1) M.Majdan (1) M.P. Kozlowsky (1) M.Prokop (1) M.Stanzione (1) Muzyka (1) N. Minge (1) O.Pötzsch (1) Ochrona środowiska (1) P. Mathieu (1) P.Coelho (1) P.Krzyżewski i J.Zjawin (1) P.Thompson (1) Paul L. Maier (1) Piotr Gąsior (1) R.Bonneau (1) R.Kusy (1) Renata Chołuj (1) S. Sturluson (1) S.Clément (1) S.I. Witkiewicz (1) S.Mostue (1) S.Wyspiański (1) Smoleńsk (1) T. Tomczyk (1) T.J.Craughwell (1) T.Müller (1) T.Virgo (1) Teatr(u) (po)Świata (1) U.Orlev (1) V.Hribernig-Korber (1) W.Golding (1) W.Gombrowicz (1) W.Nigg (1) W.Sikes (1) W.Strehlow (1) Wielkanoc (1) Wywiad (1) X i XI Muza - czyli co piszczy w filmie (1) Z.Herbert (1) Z.Kaliszuk (1) dramat (1) literatura irlandzka (1) literatura izraelska (1) zapowiedzi (1) święta (1)

Zegar odwiedzin