Dwa ciała, w tym jedno rozszarpane przez dzikie zwierzę. Przez zwierzę? Zagadka zbrodni wydaje się skomplikowana, coraz nowsze sprawiają coraz większą niespodziewaną, a sam detektyw o mało nie stracił życia i to kilka razy z rzędu.
A co na to ksiądz dający mniejsze pokuty za (nie)drobną opłatą? "W cieniu kaplicy" - kontynuacja genialnego kryminału średniowiecznego "Niespokojne kości". Rok po polskiej premierze pierwszego tomu w ręce czytelnika trafia kontynuacja powieści.
Hugh jest chirurgiem, a przy okazji pilnuje na dworze lorda Gilberta. Od rozwiązania poprzedniej zagadki morderstwa minęło 1,5 roku. Medyk w tym czasie zdążył już zapoznać się ze swą rolą, leczył ludzi i... i nadal pozostaje stanu wolnego. Chce mieć żonę, ale nie ma odwagi. O ile w "Niespokojnych kościach" naszego bohatera żegnamy jako kawalera, tak w kolejnej książce przed Hugh zaczyna z daleka być widoczne światełko w tunelu prowadzącym do zawarcia małżeństwa. Gdy na jego drodze (zarówno zawodowej - pilnuje porządku na dworze lorda, jak i prywatnej - lubi dociekać prawdy i prowadzić śledztwa, a ponadto hołduje sprawiedliwości, a takie połączenie to chyba wystarczający powód, aby zakasać rękawy szat i ukarać winowajców krzywd).
Książka M.R. Starra to przede wszystkim powieść lekka, opatrzona dogłębną analizą średniowiecznych świąt, sposobów odliczania czasu, gdy nie znano zegarków, metod leczniczych. Świetnie wkomponowane w fabułę, niezauważalne na pierwszy rzut oka. Ponadto wielowątkowość, choć wydaje mi się, że w przeciwieństwie do poprzedniej części miłości znacznie więcej tu uraczymy. No i tradycyjnie (ku uciesze czytelnika, kosztem ofiar) mamy tak jak poprzednio i tu dwa trupy, czyli dwie oddzielne historie, które spajają się w jedno.
"W cieniu kaplicy" to nie powieść na pierwszy rzut oka przeznaczona na jeden wieczór (bite ponad 350 stron), ale nie wykluczone, że w takim czasie da się przez nią przejść, nie zważając na czas i oznaki zmęczenia organizmu. "Niespokojne kości" były debiutem autora, kolejny tom trzyma poziom. Rada dla debiutantów: jeśli wam się uda, nie zmieniajcie tematyki, a kontynuujcie już zaczęte wątki (M.R. Starr tego przykładem) :)
Oprócz dobrze książki, można by powiedzieć: skrojonej na miarę, autor nie zapomina o głębszych treściach. Pisarz prowokuje myślenie i daje do
myślenia wkładając w usta bohaterów różne poglądy religijne, czasem nie
do końca zgodne z doktryną (ale i święci czasem snuli swoje wersje prawd
teologicznych), a włożone w usta średniowiecznego uczonego, będące jego
dochodzeniem do prawdy.
"W cieniu kaplicy" to połączenie idealne na upały. Książka, która jest lekka, nie wymaga zbyt dużego zaangażowania, dostarcza rozrywki i wciąga. Nawet pogoda w dzisiejszych czasach może służyć marketingowi :) Niech nie zmyli tytuł: książka nie przysporzy cienia, a wręcz przeciwnie: rozpali ogień ciekawości :)
Recenzja także na: Wiadomości24
„Dziecko, wyrazić dokładnie to, co masz na myśli, wyrazić w całości, ni mniej ni więcej tylko to, co rzeczywiście pragniesz powiedzieć - oto cała radość sztuki słowa.” (C.S. Lewis - ,,Dopóki mamy twarze")
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M.R. Starr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M.R. Starr. Pokaż wszystkie posty
piątek, 10 maja 2013
piątek, 22 czerwca 2012
Chirurg lekarzem dusz?
Recenzja zamieszczona także na portalu www.Wiadomosci24.pl
Bardzo często chcemy uciec przed naszym życiowym powołaniem i w tym celu obieramy drogę, która widocznie nie jest nam do końca pisana. Coś na ten temat wie Hugh z powieści ,,Niespokojne kości" Melvina R. Starra.
Bohater chciał zostać biskupem, jednak bał się odpowiedzialności za ludzką duszę. Postanowił, że będzie niósł pomoc drugiemu człowiekowi, ale skupi się na sferze fizycznej i w tym celu został chirurgiem (z resztą bardzo dobrym). Wkrótce otrzymał posadę u lorda, miał stały zarobek w wiosce, gdzie co chwilę jeśli ktoś nie odrąbał sobie palca, nie zwichnął nogi, na coś nie zachorował, to i tak potrzebował pomocy medycznej. Wydawać by się mogło, że Hugh otrzymał to, co chciał i żył sobie beztrosko, czasem jedynie przychodząc z pomocą któremuś z wieśniaków. Do czasu, bowiem wyłowiono w pałacowym szambie kości. Służba, która na własne oczy widziała jedynie zwierzęce szczątki, nie zwróciłaby na to znalezisko najmniejszej uwagi, ale nie nasz chirurg z doświadczeniem i wiedzą zdobytą podczas nauk w Oksfordzie. Zaczyna się badanie kości, poszukiwanie rodziny zmarłego i potencjalnego zabójcy. Nic nadzwyczajnego: analiza kryminalistyczna, policyjne śledztwo, badania DNA i za kilka dni lub miesięcy przestępca siedzi w celi. Tak pewnie wyglądałoby to współcześnie, ale akcja ,,Niespokojnych kości" rozgrywa się w średniowieczu, gdzie wszystko jest możliwe, a pewność co do mordercy trzeba mieć 100-procentową, bowiem oprawca idzie prosto na szubienicę. No i Hugh ma problem. Nie chciał być odpowiedzialny za dusze, to przeznaczenie go dopadło. On sam jest jedynie chirurgiem rozkochanym w książkach, typem samotnika i miłośnikiem względnego spokoju. Jak poradzi sobie w nowej roli? Pomyłka nie wchodzi w grę, bowiem tu chodzi o ludzkie życie.
,,Niespokojne kości" zaspokoją pragnienia literackie szerokiego grona czytelników. Pisarz do książki podszedł bardzo solidnie, bowiem doskonale oddaje średniowieczne tajniki sztuki medycznej, w oznaczeniu dni kalendarza używa świąt obchodzonych w epoce i wspomnień patronów, dołącza rozbudowane przypisy, opisy strojów i uwarunkowań kulturowych, wzmianki o potrawach na stole lorda i daniach w ubogiej chacie medyka, czy też przeprowadzane na naszych oczach operacje bez szczędzenia sobie szczegółów (jak np. usuwanie kamienia z pęcherza). To, że autor studiował historię i uczył jej w szkole przez prawie 40 lat, widać na każdym kroku, a czytelnik dostaje pozycję napisaną na wysokim poziomie, stworzoną dobrym językiem, dopracowaną i przyjemną w odbiorze (aż chce się czytać!). Nagłe zwroty akcji, gdy wydaje się, że poznamy odpowiedzi na zadawane sobie pytania i nieprzewidywalność, jak odnalezienie dwóch kolejnych ciał, gdy nie rozwiązano jeszcze zagadki jednych zwłok. Książka po prostu wyjątkowa!
,,Niespokojne kości" zabrały mi kilka ładnych godzin, choć podczas lektury absolutnie nie odczuwa się tego upływu czasu i nagle uświadamiamy sobie, że tak wiele już przekartkowaliśmy, podczas gdy świat dla nas na chwilę staje w miejscu. Książka ma w sobie to ,,coś", tę zaklętą w literaturze duszę. Jedna z lepszych powieści, jakie czytałem i jedna z ciekawszych książek, które współcześnie się wydaje. Pozycja należy do cyklu ,,Corpus delicti". Jeśli cała seria jest utrzymana na tak wysokim poziomie, to jest się czym interesować i co wykupować z półek księgarń!
-------------
Zdjęcie okładki pochodzi z:
http://www.empik.com/niespokojne-kosci-starr-melvin,p1049367611,ksiazka-p
Logo pobrane ze strony:
http://www.przeznaczeni.pl/page/show/id/4
Bardzo często chcemy uciec przed naszym życiowym powołaniem i w tym celu obieramy drogę, która widocznie nie jest nam do końca pisana. Coś na ten temat wie Hugh z powieści ,,Niespokojne kości" Melvina R. Starra.
Bohater chciał zostać biskupem, jednak bał się odpowiedzialności za ludzką duszę. Postanowił, że będzie niósł pomoc drugiemu człowiekowi, ale skupi się na sferze fizycznej i w tym celu został chirurgiem (z resztą bardzo dobrym). Wkrótce otrzymał posadę u lorda, miał stały zarobek w wiosce, gdzie co chwilę jeśli ktoś nie odrąbał sobie palca, nie zwichnął nogi, na coś nie zachorował, to i tak potrzebował pomocy medycznej. Wydawać by się mogło, że Hugh otrzymał to, co chciał i żył sobie beztrosko, czasem jedynie przychodząc z pomocą któremuś z wieśniaków. Do czasu, bowiem wyłowiono w pałacowym szambie kości. Służba, która na własne oczy widziała jedynie zwierzęce szczątki, nie zwróciłaby na to znalezisko najmniejszej uwagi, ale nie nasz chirurg z doświadczeniem i wiedzą zdobytą podczas nauk w Oksfordzie. Zaczyna się badanie kości, poszukiwanie rodziny zmarłego i potencjalnego zabójcy. Nic nadzwyczajnego: analiza kryminalistyczna, policyjne śledztwo, badania DNA i za kilka dni lub miesięcy przestępca siedzi w celi. Tak pewnie wyglądałoby to współcześnie, ale akcja ,,Niespokojnych kości" rozgrywa się w średniowieczu, gdzie wszystko jest możliwe, a pewność co do mordercy trzeba mieć 100-procentową, bowiem oprawca idzie prosto na szubienicę. No i Hugh ma problem. Nie chciał być odpowiedzialny za dusze, to przeznaczenie go dopadło. On sam jest jedynie chirurgiem rozkochanym w książkach, typem samotnika i miłośnikiem względnego spokoju. Jak poradzi sobie w nowej roli? Pomyłka nie wchodzi w grę, bowiem tu chodzi o ludzkie życie.
,,Niespokojne kości" zaspokoją pragnienia literackie szerokiego grona czytelników. Pisarz do książki podszedł bardzo solidnie, bowiem doskonale oddaje średniowieczne tajniki sztuki medycznej, w oznaczeniu dni kalendarza używa świąt obchodzonych w epoce i wspomnień patronów, dołącza rozbudowane przypisy, opisy strojów i uwarunkowań kulturowych, wzmianki o potrawach na stole lorda i daniach w ubogiej chacie medyka, czy też przeprowadzane na naszych oczach operacje bez szczędzenia sobie szczegółów (jak np. usuwanie kamienia z pęcherza). To, że autor studiował historię i uczył jej w szkole przez prawie 40 lat, widać na każdym kroku, a czytelnik dostaje pozycję napisaną na wysokim poziomie, stworzoną dobrym językiem, dopracowaną i przyjemną w odbiorze (aż chce się czytać!). Nagłe zwroty akcji, gdy wydaje się, że poznamy odpowiedzi na zadawane sobie pytania i nieprzewidywalność, jak odnalezienie dwóch kolejnych ciał, gdy nie rozwiązano jeszcze zagadki jednych zwłok. Książka po prostu wyjątkowa!
,,Niespokojne kości" zabrały mi kilka ładnych godzin, choć podczas lektury absolutnie nie odczuwa się tego upływu czasu i nagle uświadamiamy sobie, że tak wiele już przekartkowaliśmy, podczas gdy świat dla nas na chwilę staje w miejscu. Książka ma w sobie to ,,coś", tę zaklętą w literaturze duszę. Jedna z lepszych powieści, jakie czytałem i jedna z ciekawszych książek, które współcześnie się wydaje. Pozycja należy do cyklu ,,Corpus delicti". Jeśli cała seria jest utrzymana na tak wysokim poziomie, to jest się czym interesować i co wykupować z półek księgarń!
Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję Pani Ani oraz Wydawnictwu Promic
-------------
Zdjęcie okładki pochodzi z:
http://www.empik.com/niespokojne-kosci-starr-melvin,p1049367611,ksiazka-p
Logo pobrane ze strony:
http://www.przeznaczeni.pl/page/show/id/4
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Labels
Literatura religijna
(54)
literatura niebeletrystyczna
(48)
Literatura polska
(45)
Literatura brytyjska
(40)
C.S.Lewis
(14)
różne
(14)
Edukacja
(13)
Literatura amerykańska
(12)
literatura niemiecka
(12)
literatura francuska
(10)
J.R.R.Tolkien
(8)
Literatura włoska
(7)
Literatura rosyjska
(6)
F.Dostojewski
(5)
Poezja
(5)
Sz. Hołownia
(5)
życzenia
(5)
G.Greene
(4)
Jan Twardowski
(4)
Konkursy
(4)
A.Christie
(3)
J.Bergoglio
(3)
Jan Paweł II
(3)
R. Kapuściński
(3)
literatura argentyńska
(3)
papież Franciszek
(3)
Akcje
(2)
G.K. Chesterton
(2)
Literatura islandzka
(2)
M.R. Starr
(2)
S.Żeromski
(2)
Stosiki książkowe
(2)
W.Szymborska
(2)
Z. Nałkowska
(2)
literatura skandynawska
(2)
A. Flegg
(1)
A.Camus
(1)
A.Grün
(1)
A.Seweryn
(1)
A.Szyszkowska-Butryn
(1)
Anton Rotzetter
(1)
B.Ciecierska-Zajdel
(1)
B.Rzepka
(1)
C.Duriez
(1)
C.Miriano
(1)
C.Randall
(1)
Ch. Voegel-Turenne
(1)
Ch.Tolkien
(1)
David C. Downing
(1)
E.Mańko
(1)
E.Orzeszkowa
(1)
E.Schmitt
(1)
E.Stachura
(1)
F.D.Maria
(1)
F.Hadjadj
(1)
F.Kafka
(1)
G. Orwell
(1)
Grzegorz Sokołowski
(1)
H.Carpenter
(1)
H.Hesse
(1)
J. Bergh
(1)
J.B. Smith
(1)
J.Badeni
(1)
J.Conrad
(1)
J.Fesch
(1)
J.K. Stefansson
(1)
J.Maas
(1)
J.P.P. Gallagher
(1)
J.Spillmann
(1)
J.Stranz
(1)
J.Witko
(1)
Josef Dirnbeck
(1)
K.Minge
(1)
K.Paterson
(1)
K.Sobczyk
(1)
Katyń
(1)
Kominek
(1)
L.Dorobczyński
(1)
L.Fanzaga
(1)
L.Kołakowski
(1)
L.Staff
(1)
M.Batterson
(1)
M.Behrer
(1)
M.Clayton
(1)
M.Gogol
(1)
M.Grzebałkowska
(1)
M.Konik-Korn
(1)
M.Legan
(1)
M.Majdan
(1)
M.P. Kozlowsky
(1)
M.Prokop
(1)
M.Stanzione
(1)
Muzyka
(1)
N. Minge
(1)
O.Pötzsch
(1)
Ochrona środowiska
(1)
P. Mathieu
(1)
P.Coelho
(1)
P.Krzyżewski i J.Zjawin
(1)
P.Thompson
(1)
Paul L. Maier
(1)
Piotr Gąsior
(1)
R.Bonneau
(1)
R.Kusy
(1)
Renata Chołuj
(1)
S. Sturluson
(1)
S.Clément
(1)
S.I. Witkiewicz
(1)
S.Mostue
(1)
S.Wyspiański
(1)
Smoleńsk
(1)
T. Tomczyk
(1)
T.J.Craughwell
(1)
T.Müller
(1)
T.Virgo
(1)
Teatr(u) (po)Świata
(1)
U.Orlev
(1)
V.Hribernig-Korber
(1)
W.Golding
(1)
W.Gombrowicz
(1)
W.Nigg
(1)
W.Sikes
(1)
W.Strehlow
(1)
Wielkanoc
(1)
Wywiad
(1)
X i XI Muza - czyli co piszczy w filmie
(1)
Z.Herbert
(1)
Z.Kaliszuk
(1)
dramat
(1)
literatura irlandzka
(1)
literatura izraelska
(1)
zapowiedzi
(1)
święta
(1)


