Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 października 2011

Jesienna poezja (choć niekoniecznie tylko o złotych liściach)...

Leopold Staff jest zwany (zresztą nie bez kozery) twórcą trzech epok. Od lat świeci triumfy popularności, przemawia do różnych pokoleń i uwrażliwia na piękno świata. Poeta ten jest także ciekawy z innego powodu: zmienności swej liryki. Bardzo dobrze to pokazują ,,Poezje" tegoż twórcy, wydane przez ,,Wydawnictwo Zielona Sowa". Jest to dosyć obszerny wybór liryki Staffa, ułożony według tomików. Samo wydanie liczy sobie ponad 300 stron, zawiera obszerne Posłowie, pachnie pożółkłym papierem i raczy oczy czytelnika kilkoma utworami na stronie, co pozwoliło zmieścić w tym zbiorku pokaźną ilość dobrej poezji. Pomocny jest alfabetyczny indeks, spis treści, materiałowy sznureczek służący za zakładkę, klimatyczna okładka... no i sama poezja jest tu najważniejsza i najcenniejsza.

W pierwszych utworach widać wyraźny humanizm i silne nawiązania do klasycyzmu. Nie trzeba być kimś oczytanym, aby to dostrzec już po przeczytaniu kilku wierszy. Znajdzie się tu taki sztandarowy utwór, jak ,,Kowal", czy ,,Ja-wyśniony", ale i spotkamy pobitą przez człowieka śmierć, czy mieszkające w tych pięknych wersach równie urodziwe driady. Bardzo dużo tu osobistych słów i ciekawych pomysłów.

Staff wielokrotnie pisze o jesieni, albo choć wspomina o tej przepięknej porze roku. Wydaje mi się, że Poeta lubił właśnie ten klimat przychodzący po upalnym lecie. A co za tym idzie? Ja za to także lubię Staffa, bo jesień to i moja ulubiona pora roku. Gdy za oknem drzewa mienią się barwami złota i brązu, miło jest wyjść z poezją Staffa w ręce, usiąść na ławce w parku i rozkoszować się tym pięknem, wdychając wyjątkowy aromat parującej gleby i zapachu liści.

,,Poezje" Staffa to oprócz tego jesiennego klimatu także coś więcej. Są wiersze, które opiewają uroki życia na wsi, innym razem liryka odrobinę miłosna i osobista. Pierwotny nastrój klasycyzmu, zwrócenie uwagi na humanizm i własne wnętrze, powoli przechodzi to w pokazanie sfery sacrum i wplecenie motywów religijnych. Tłumacz ,,Kwiatków Świętego Franciszka z Asyżu" nie skupia się tylko na wierze, religijności i moralności, ale czasem wychodzi ze świętego gaju  do sfery profanum. Być może nie ma tu czasem jasnej granicy między tym, co świeckie, a pobożne.

Staff i jego wiersze to uczta dla oka i zmysłów. Piękno wersów trafia do czytelnika, a wgląd w proces kształtowania się twórczości Poety pomaga nam zrozumieć twórcę i jego poglądy, myśli i słowa. Jestem zdania, że poezji czasem nie trzeba rozumieć dogłębnie, rozkładać ją na części pierwsze, aby nieraz na siłę się czegoś doszukać. Czasem wystarczy po prostu przeczytać, poczuć, przetrawić piękno słowa i karmić zmysły kolejnymi wierszami. Staff nam pomaga w tym procesie uwrażliwiania się na sztukę. Nie polecam czytania tej poezji w sposób szybki, bo tak niszczy się lirykę. Ja ze względu na recenzję musiałem przebiec przez ten zbiorek w błyskawicznym tempie, ale polecam delektowanie się poezją Staffa i pewne jest jedno: wielu czytelników polubi razem ze mną tego twórcę!

Książka ta została wydana w serii ,,Arcydzieła Literatury Polskiej" i poezja ta bez wątpienia zasługuje na to miano.

Za książki oraz za możliwość ich zrecenzowania dziękuję bardzo serdecznie Wydawnictwu Zielona Sowa oraz Pani Kornelii Balcarek z Wydawnictwa.



----------------------
Logo oraz zdjęcia okładek są zawarte na stronie Wydawcy (link powyżej)

wtorek, 9 sierpnia 2011

Wiersze noblistki


Jakoś chyba nigdy szczególnie mnie nie ciągnęło do poezji pani Wisławy Szymborskiej (no może czasem, aby zapoznać się odrobinkę). Bardzo ważna dla Polski postać, noblistka, a ja tylko raz zapytałem się w bibliotece o jej wiersze, gdy chciałem poczytać coś ze współczesnych poetów i tylko kilka nazwisk przyszło mi do głowy. Nawet kilka tekstów znalezionych w różnych źródłach nie przekonywało mnie. W takim razie skąd u mnie najnowszy tomik pani Wisławy, zatytułowany ,,Tutaj"? No cóż, pojawiła się okazyjna cena, a przecież to był tomik Szymborskiej i w ogóle, i tak zakupiłem pod wpływem presji (ale i z chęci zapoznania się z tą twórczością). Po takim wstępie to już nie pozostaje nic innego, jak podzielić się swymi wrażeniami po lekturze tomiku. Uprzedzam, że poezja daje każdemu inne wrażenia, a moje mogą bardzo odbiegać od prawdy (bądź być jej nawet dosyć blisko).

Pani Szymborska skupia się na tym, co znajduje się wokoło nas - zabieganych ludzi XXI wieku. Pisze o sprawach prostych, ale czasem nie waha się przed poruszeniem tematów trudnych (jak np. przemijanie). Nie używa przy tym zbyt wielu metafor (jeśli w ogóle takowe się gdzieś tu pojawiają), niezbyt często zaznamy jakiś rymów, a z pojawieniem się wyniosłych apostrof możemy się pożegnać. Wersy tej poezji płyną swoim tempem, przekazują swe przesłanie i pozostają na swoim miejscu, aby dalej trwać w tym pomniku poetyckim. Czytając utwory miałem wrażenie, że słyszę sam głos poetki, który wymawiał głośno zawarte tu treści (na całe szczęście miałem okazję widzieć w telewizji panią Wisławę i także słyszeć ją). Ta poezja ma właśnie taki styl, zupełnie jakby przemawiała do nas sama Szymborska, a układ i treści są tak utworzone, jakby wyrażały monolog lub zachętę do dyskusji. Nie mamy tu dynamicznej postawy bohatera lirycznego, czy nagłego ,,zwrotu", ale toczące się po swojemu refleksje, które momentami zamieniają się w obserwacje otaczającej rzeczywistości. Pośród utworów mamy wersy o rozwodzie, wiersz o snach, a także liryk o kobiecie, która modliła się do Boga o wyszczuplenie. Tematyka jest dosyć zróżnicowana i to jest ważne. Nie mamy tu ograniczenia się do jednego tematu (którym to czasami u niektórych twórców jest tytuł tomiku). Chociaż jeśli głębiej się przyjrzeć i przeanalizować te wiersze, to właśnie coś takiego możemy odnaleźć. Tytuł odnosi się do naszej planety i liryki opisują właśnie tę rzeczywistość.

Treści zawarte w tym zbiorku są proste, ale czasem spotkamy się z czymś głębszym. Poetka momentami ,,puszcza oko" do czytelnika, zdarza jej się bawić formą i uśmiechać poprzez wersy.
Kilka wierszy mnie urzekło. Trafiają się naprawdę wartościowe treści. Szymborska często zwraca uwagę na to, w jakim świecie żyjemy, a prostota trafia do wszystkich. Momentami niektóre liryki przypominały mi w stylu (niekoniecznie w tematyce) poezję księdza Twardowskiego. Utworów w tomiku jest równe 20 i choć nie każdy zapewne zapada w pamięć, to jest sporo dobrych wierszy. Polecam, aby samemu się przekonać. Nie mi oceniać poezję, a i każdy ma swe gusta literackie. Warto jednak zainteresować się. Mój stosunek zapewne zmieni się, ale nadal u mnie na piedestale będzie stał Norwid i Twardowski (no i oczywiście okazyjnie Staff). Pani Szymborska jest jednak bez wątpienia indywidualnością, a że jej wiersze są różnie odbierane, to świadczy o talencie i nieschematyczności. Dobry twórca nie może trafiać do każdego, bo wtedy tworzyłby nie sztukę, a kicz. Pani Szymborska ma talent, a jej twórczość - świeżość. Nie każdy utwór, jak pisałem, podobał mi się, ale to nie gasi jej poezji w mych oczach. Kolejnych tomików nie zacznę nagle kolekcjonować, ale czasem pewnie powrócę do poezji pani Wisławy Szymborskiej (na pewno przed maturą, a może i wcześniej?).

--------
Okładka pochodzi z:
http://www.poland.gov.pl/Polska,szkola,poezji,10998.html

sobota, 2 kwietnia 2011

,,Tryptyk Rzymski" w 6. rocznicę śmierci Papieża

Dziś wyjątkowy dzień - szósta rocznica śmierci jednego z wybitnych Polaków - Jana Pawła II. Dokładnie 2. kwietnia 2005 o godzinie 21:37 odszedł do Domu Ojca ten wyjątkowy Papież. Dziś w miastach odbędą się białe marsze, Drogi Krzyżowe ulicami, koncerty, a telewizja nada nawet programy poświęcone tej wyjątkowej Osobie. Chciałbym zamieścić dziś 2 wiersze pochodzące z ,,Tryptyku Rzymskiego". Tomik wyjątkowy, bo napisany przez papieża i wydany nie pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem Karola Wojtyły, ale pod imieniem papieskim. Zbiorek jest bardzo bogaty w treści, ale chcę zamieścić myślę, że takie dwa najsławniejsze utwory pochodzące z ,,Tryptyku...".

Już natomiast zapraszam na kolejną recenzję, która pojawi się być może jutro wieczorem lub pojutrze w południe

Oto wiersze, miłej lektury :)


 1. Zdumienie

Zatoka lasu zstępuje
w rytmie górskich potoków
ten rytm objawia mi Ciebie,
Przedwieczne Słowo.
Jakże przedziwne jest Twoje milczenie
we wszystkim, czym zewsząd przemawia
stworzony świat...
co razem z zatoką lasu
zstępuje w dół każdym zboczem...
to wszystko, co z sobą unosi
srebrzysta kaskada potoku,
który spada z góry rytmicznie
niesiony swym własnym prądem...
— niesiony dokąd?

Co mi mówisz górski strumieniu?
w którym miejscu ze mną się spotykasz?
ze mną, który także przemijam —
podobnie jak ty...
Czy podobnie jak ty?
(Pozwól mi się tutaj zatrzymać —
pozwól mi się zatrzymać na progu,
oto jedno z tych najprostszych zdumień.)
Potok się nie zdumiewa, gdy spada w dół
i lasy milcząco zstępują w rytmie potoku
— lecz zdumiewa się człowiek!
Próg, który świat w nim przekracza,
jest progiem zdumienia.
(Kiedyś temu właśnie zdumieniu nadano imię «Adam».)

Był samotny z tym swoim zdumieniem
pośród istot, które się nie zdumiewały
— wystarczyło im istnieć i przemijać.
Człowiek przemijał wraz z nimi
na fali zdumień.
Zdumiewając się, wciąż się wyłaniał
z tej fali, która go unosiła,
jakby mówiąc wszystkiemu wokoło:
«zatrzymaj się! — masz we mnie przystań»
«we mnie jest miejsce spotkania
z Przedwiecznym Słowem» —
«zatrzymaj się, to przemijanie ma sens»
  «ma sens... ma sens... ma sens!»

 
2.Źródło

Zatoka lasu zstępuje
w rytmie górskich potoków... 
Jeśli chcesz znaleźć źródło,
musisz iść do góry, pod prąd.
Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,
wiesz, że ono musi tu gdzieś być —  
Gdzie jesteś, źródło?...  Gdzie jesteś, źródło?!
Cisza... 
Strumieniu, leśny strumieniu,
odsłoń mi tajemnicę
swego początku!
(Cisza —  dlaczego milczysz?
Jakże starannie ukryłeś tajemnicę twego początku.)
Pozwól mi wargi umoczyć
w źródlanej wodzie
odczuć świeżość,
ożywczą świeżość.





Oba wiersze pochodzą ze strony: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/inne/tryptyk_rzymski.html, na której znajduje się także tekst całego ,,Tryptyku Rzymskiego".

----------------------------
Ilustracje kolejno z:
1) http://www.fotoplatforma.pl/fotografia/pl/3017/

2) http://qboosh.pl/gory/2006.07c-Ukraina/days.html

niedziela, 6 marca 2011

O miłości, wieczności i pokorze

Pięknie za oknem, zima pewnie już odejdzie, albo chociaż pojawi się w słabszej formie. Ja mam małą niespodziankę dla Wszystkich odwiedzających tego bloga. Mam kilka napisanych z wyprzedzeniem recenzji książek i nawet jedna filmowa się pojawi, ale chcę dziś coś zupełnie nowego zaprezentować.

Od bardzo dawna, a przynajmniej od jakiś dwóch lub trzech lat jestem zafascynowany poezją ks. Jana Twardowskiego. Ta prostota, ciepło, optymizm i uśmiech (nie taki zwykły, ale pogodny i szczery) sprawiają, że fascynacja ta jest coraz większa. No, i wiadomo już skąd czerpię inspirację do pisania swojej poezji. Ale nie o tym tu. Ostatnio wyszła bardzo ciekawa płyta z interpretacją wierszy wspomnianego poety i znakomitym montażem słowno-muzycznym.

Blog literacki, więc nic nie stanie się chyba, gdy wkleję teledysk promujący płytę i teksty samego Autora. Polecam obejrzeć kilka razy, filmik na prawdę na poziomie, muzyka powalająca a interpretacja wiersza zachwyca. Nie wiem, może to ja nie jestem wiarygodny, ale mnie to wprawiło w zachwyt. Już nie zanudzam, a zachęcam do wysłuchania. Jestem ciekaw Waszych opinii.



W teledysku pojawia się 3 wiersze ks. Twardowskiego. Są one wplecione i połączone w jeden tekst śpiewany, a potem odczytywany. Poniżej zamieszczam teksty Autora -  w wersji pierwotnej i nie przerobionej na potrzeby powyższego filmiku. Zapraszam do wysłuchania i przeczytania.



Miłość (Nie łam rąk swych na próżno...) *

Nie łam rąk swych na próżno

nad zbawionym światem
kwiaty sasanki szeroko otwarte
nasze ziemskie kłopoty niewarte więc warte
ból co denerwował choć był byle jaki
dość daleki co przystanął blisko
wdzięczność nawet wtedy kiedy nie jest wszystko
mrówka czarna od spodu czerwonobrązowa
nie płacz że nikt ciebie nie całuje w oczy
miłość nie z tego świata każdego zaskoczy
 

2002


Inaczej **

W wieczności inaczej
nie wiadomo co małe co duże
kocha się po prostu
najkrócej to znaczy najdłużej

Wieczność - to miłość od razu
już na zawsze nie na chwilę
cieszcie się zmarłe dzieci
ważki na krótko motyle


Prośba (Sam nic nie czyniłem dobrego...)***
Sam nic nie czyniłem dobrego
ani mniej ani więcej
to tylko anioł rozdawał
czasami przez moje ręce
kochać też nie umiałem
wiernie ani niewiernie
ktoś inny lepszy
kochał przeze mnie
dogmatów nie rozumiałem
rano , w południe , w nocy

ufam że wytłumaczysz
kiedy mi zamkniesz oczy

1991

-------------------

Wiersze pochodzą z:

http://www.poema.art.pl/site/itm_151672_milosc_nie_lam_rak_swych_na_prozno.html
** http://www.topos.iq.pl/archive/goscie/gosc01.htm
*** http://www.poema.art.pl/site/itm_67719_prosba_sam_nic_nie_czynilem_dobrego.html

Ilustracje kolejno z:
1) http://shadeofgrey.blog.interia.pl/?id=1259959
2) http://moje-pejzaze.bloog.pl/kat,352612,page,2,index.html
3) http://moje-pejzaze.bloog.pl/kat,352612,page,2,index.html

piątek, 4 lutego 2011

Czy potrafimy jeszcze myśleć o życiu?

,,Idź dokąd poszli tamci do [ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją [ostatnią nagrodę

Idź wyprostowany wśród tych co [na kolanach
wśród odwróconych plecami i [obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać [świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi [bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy (…)"i



Niedawno wpadła mi do głowy myśl, aby przeczytać ,,Pana Cogito” Zbigniewa Herberta. Coś tam słyszałem, gdzieś mi się kiedyś coś może obiło o uszy. Tym bardziej chciałem się zapoznać z tą pozycją. I przyszedł czas na lekturę, za którą postanowiłem zabrać się jak najszybciej. Poezję trudno się recenzuje, ponieważ zawiera osobiste przemyślenia poety i u każdego wywołuje inne emocje, każdy wyczyta coś innego. Ja postaram podzielić się moimi przemyśleniami i odczuciami.

,,Cogito” oznacza dosłownie: ,,myślę”. Nie przypadkowo autor tak nazwał swego bohatera. Autor kreuje Pana Cogito od początku, tzn. opisuje wygląd cechy charakteru i zachowanie. Największą wagę przykłada do poglądów i przemyśleń osobistych bohatera. Także cechy zewnętrzne są ukazane od tej strony przemyśleń. Cogito uświadamia sobie fakt, że nie mamy wpływu na swój wygląd i musimy z nim żyć do końca życia. Na twarz nie mają nawet wpływu nasi przodkowie. Nie musimy się sobie wcale podobać, ważne aby dalej żyć. Po prostu trzeba się przyzwyczaić do akceptacji siebie.

W bohaterze przebija się także ogromna tęsknota za dzieciństwem, za dawnymi relacjami, obrazami i widokami przed oczyma, ale przede wszystkim za bliskimi. Wspomina rodzinę i towarzyszące tym beztroskim latom przeżycia. Pan Cogito to osoba bardzo trzeźwo patrząca na świat, przez pryzmat racjonalizmu. Ten rozum jednak przenika się z irracjonalnością. Bohater snuje swego rodzaju filozofię - filozofię codziennego życia i rządzących nim zjawisk. Jego rozmyślania są pełne wewnętrznego porządku, logiczności i prostoty. Zastanawia się nad wieloma rzeczami i pytaniami, które na co dzień nie przychodzą człowiekowi do głowy w jego zabieganiu. Pyta się między innymi o głos rzeczy martwych, które odzywają się w chwili ich śmierci fizycznej (np. szklanka, która w chwili upadku na ziemię odzywa się brzdękiem), czy nad różnicą między mową człowieka a natury. Wynika z tego, że przesłanie natury jest silniejsze od tego, co chcemy powiedzieć.
Cogito mówiąc o objawianiu się współczesności w naszych snach zdradza się, że woli to, co dawne i niekoniecznie trwające obecnie.

Rozważania bohatera są bardzo różnorodne i dotykające różnych warstw życia ludzkiego. Zastanawia się nad wpływem małych rzeczy na świat, nad ich dużymi skutkami. Wspomina tu o małym ziarnku piasku, które po wbiciu może spowodować spuchnięcie wielokrotnie większej od niego pięty. Innym razem mówi o cierpieniu i walczeniu z nim za pomocą śmiechu. Codzienna i często trudna rzeczywistość także nie jest obojętna Cogito oraz samemu poecie. Wspomina o morderstwach i śmierci, które są zastępowane kilkoma znaczkami druku w gazecie codziennej. Byt jednostki jest wart kilka wersów w prasie, której objętość i nakład są ograniczone.

Cogito nie przechodzi obojętnie wobec losu poety. W jednym z wierszy mówi o starzeniu się twórcy liryki, wpływu posiadanego wieku na twórczość poetycką, dotychczasowe życie i codzienność. Jako miłośnik mitologii greckiej opisuje prawdziwą historię Minotaura, która jest bardzo bolesna i przepełniona tragizmem, ale jednak mimo wszystko autentyczna.

Głównym przesłaniem liryków Herberta nie jest walka wyzwoleńcza, miłość i marność świata, do których się w poezji przyzwyczailiśmy, ale pytania i rozważania filozoficzne. Czy współczesny człowiek, żyjący w erze komputeryzacji, pośpiechu i prostych, niewymagających niczego od siebie rozrywek może wynieść coś z tego ,,mini-przewodnika” po współczesnej filozofii? Wyniesie i to bardzo dużo, a przy okazji spędzi przyjemnie czas. Ja polecam szczególnie wiersz pt. ,,Przesłanie Pana Cogito”, który wydaje mi się najgłębszym i najpiękniejszym z całego zbiorku (a którego fragment zamieściłem na początku recenzji). Utwór ten oddaje pełnię myśli poety i świetnie wieńczy cały ,,tomik” poezji.

,,Pana Cogito” czyta się bardzo szybko. Książkę prawie pochłonąłem, lektura poszła mi bardzo szybko. Nie da się tej pozycji przerwać bez koniecznej potrzeby, bo czytelnik chce więcej i więcej. Zadziwił mnie fakt, że wierszy było około 40. Nie zauważyłem tego i dopiero spis treści, do którego dotarłem już przy końcu lektury, uświadomił mnie o tej liczbie.

Książka bardzo ważna i bardzo cenna. Zachęcam i życzę miłej lektury.

---------------------------------------------------

Przypisy:
1) Z.Herbert - ,,Pan Cogito", Wydawnictwo a5, Kraków 2008

Ilustracje pochodzą kolejno z: 
1) http://www.scenakotlownia.pl/kulturalna-rozrywka/wieczory-poezji
2) http://merlin.pl/Pan-Cogito_Zbigniew-Herbert/browse/product/1,598055.html
3) http://www.gniotek.az.pl/autor/
4) http://merlin.pl/Herbert-Ksiazka-CD_Agora/browse/product/4,757902.html

Labels

Literatura religijna (54) literatura niebeletrystyczna (48) Literatura polska (45) Literatura brytyjska (40) C.S.Lewis (14) różne (14) Edukacja (13) Literatura amerykańska (12) literatura niemiecka (12) literatura francuska (10) J.R.R.Tolkien (8) Literatura włoska (7) Literatura rosyjska (6) F.Dostojewski (5) Poezja (5) Sz. Hołownia (5) życzenia (5) G.Greene (4) Jan Twardowski (4) Konkursy (4) A.Christie (3) J.Bergoglio (3) Jan Paweł II (3) R. Kapuściński (3) literatura argentyńska (3) papież Franciszek (3) Akcje (2) G.K. Chesterton (2) Literatura islandzka (2) M.R. Starr (2) S.Żeromski (2) Stosiki książkowe (2) W.Szymborska (2) Z. Nałkowska (2) literatura skandynawska (2) A. Flegg (1) A.Camus (1) A.Grün (1) A.Seweryn (1) A.Szyszkowska-Butryn (1) Anton Rotzetter (1) B.Ciecierska-Zajdel (1) B.Rzepka (1) C.Duriez (1) C.Miriano (1) C.Randall (1) Ch. Voegel-Turenne (1) Ch.Tolkien (1) David C. Downing (1) E.Mańko (1) E.Orzeszkowa (1) E.Schmitt (1) E.Stachura (1) F.D.Maria (1) F.Hadjadj (1) F.Kafka (1) G. Orwell (1) Grzegorz Sokołowski (1) H.Carpenter (1) H.Hesse (1) J. Bergh (1) J.B. Smith (1) J.Badeni (1) J.Conrad (1) J.Fesch (1) J.K. Stefansson (1) J.Maas (1) J.P.P. Gallagher (1) J.Spillmann (1) J.Stranz (1) J.Witko (1) Josef Dirnbeck (1) K.Minge (1) K.Paterson (1) K.Sobczyk (1) Katyń (1) Kominek (1) L.Dorobczyński (1) L.Fanzaga (1) L.Kołakowski (1) L.Staff (1) M.Batterson (1) M.Behrer (1) M.Clayton (1) M.Gogol (1) M.Grzebałkowska (1) M.Konik-Korn (1) M.Legan (1) M.Majdan (1) M.P. Kozlowsky (1) M.Prokop (1) M.Stanzione (1) Muzyka (1) N. Minge (1) O.Pötzsch (1) Ochrona środowiska (1) P. Mathieu (1) P.Coelho (1) P.Krzyżewski i J.Zjawin (1) P.Thompson (1) Paul L. Maier (1) Piotr Gąsior (1) R.Bonneau (1) R.Kusy (1) Renata Chołuj (1) S. Sturluson (1) S.Clément (1) S.I. Witkiewicz (1) S.Mostue (1) S.Wyspiański (1) Smoleńsk (1) T. Tomczyk (1) T.J.Craughwell (1) T.Müller (1) T.Virgo (1) Teatr(u) (po)Świata (1) U.Orlev (1) V.Hribernig-Korber (1) W.Golding (1) W.Gombrowicz (1) W.Nigg (1) W.Sikes (1) W.Strehlow (1) Wielkanoc (1) Wywiad (1) X i XI Muza - czyli co piszczy w filmie (1) Z.Herbert (1) Z.Kaliszuk (1) dramat (1) literatura irlandzka (1) literatura izraelska (1) zapowiedzi (1) święta (1)

Zegar odwiedzin